Z TOMIKA WIERSZY POLONIJNYCH

Skontaktuj się z nami

W KOBIECYCH DŁONIACH

W nieznanej sobie barwie głosu
W niezrozumiałym jeszcze geście
W białych pasemkach siwych włosów
Tak piękna jesteś, sobą jesteś

Z ogromnym sercem w śmieszne łaty
Ze zmarszczką która zdobi twarz
Doglądasz co dzień małe światy
I dbasz, zwyczajnie o nie dbasz

To Ty, kobieta i Westalka
Domowych ognisk tląca żar
Pewnie policzysz dziś na palcach
Dni w których gościł strach i żal

Bo po co je pamiętać dłużej
Jutro już znikną w dnia zamęcie
Wkładasz kapelusz w żółte róże
I bywasz czasem na zakręcie

Na oko barwny cień położysz
By zatuszować swą samotność
Do ognia znowu drew dołożysz
I jasno spojrzysz w świata okno

Barańska Izabela